Wieczorem na podwórku twój pies staje oko w oko z kuną, a ta nie ucieka, tylko chwiejnie idzie w jego stronę? To sygnał alarmowy. Dzikie zwierzę, które traci lęk, zatacza się albo wygląda na zdezorientowane, może mieć wściekliznę. Według komunikatu Głównego Lekarza Weterynarii w 2026 roku potwierdzono już dziewięć ognisk, z czego pięć po 1 września.
Po czym poznać, że z dzikim zwierzęciem jest coś nie tak
Lisy, jenoty i kuny są w Polsce stałym rezerwuarem wirusa wścieklizny. Psy i koty domowe są u nas od niej wolne, ale wystarczy jedno spotkanie z chorym dzikim zwierzęciem, żeby to zmienić. Zdrowa kuna czy lis zwykle schodzą psu z drogi. Chore zachowują się inaczej.
- Brak lęku: zwierzę nie ucieka przed psem ani przed człowiekiem, czasem samo podchodzi bliżej.
- Zaburzenia ruchu: zatacza się, potyka, porusza się niezgrabnie.
- Dezorientacja: sprawia wrażenie zagubionego, jakby nie wiedziało, gdzie jest.
Nie myśl, że problem dotyczy tylko lasu. W Polsce żyją dwa gatunki kun: leśna (Martes martes) i domowa, czyli kamionka (Martes foina). Obie świetnie odnajdują się wśród zabudowań. 14 października chorą kunę wykryto w granicach administracyjnych Przemyśla, więc ryzyko obejmuje też miejskie parki, ogrody i podwórka.
Pies miał kontakt z takim zwierzęciem. Co robić?
Wirus przenosi się przez ugryzienie albo przez kontakt śliny chorego zwierzęcia z uszkodzoną skórą. Dlatego nawet krótka szamotanina wystarczy, żeby działać od razu, a nie czekać na objawy.
- Odwołaj albo odciągnij psa. Nie dotykaj dzikiego zwierzęcia gołymi rękami.
- Od razu skontaktuj się z weterynarzem, także wtedy, gdy nie widzisz rany.
- Przygotuj datę ostatniego szczepienia psa przeciw wściekliźnie, lekarz zapyta o nią w pierwszej kolejności.
- Zgłoś podejrzenie wścieklizny do Inspekcji Weterynaryjnej. W strefach objętych zarządzeniami to obowiązek.
Ugryzienie albo zadrapanie człowieka: mydło i 15 minut
Jeśli to ciebie ugryzło albo podrapało podejrzane zwierzę, liczy się czas. Wścieklizna u człowieka po pojawieniu się objawów jest praktycznie zawsze śmiertelna.
- Myj ranę wodą z mydłem przez co najmniej 15 minut.
- Jedź do lekarza albo na izbę przyjęć. Lekarz zdecyduje o profilaktyce poekspozycyjnej, czyli PEP.
- Powiadom Sanepid.
Czy szczepienie psa naprawdę musi być co roku?
Tak. Pierwsze szczepienie wykonuje się po ukończeniu przez psa 3. miesiąca życia, w ciągu 30 dni od tej daty. Każde kolejne nie rzadziej niż co 12 miesięcy. Rzecznik Praw Obywatelskich pytał w tym roku, czy da się wydłużyć ten okres, bo producenci niektórych szczepionek podają 3-letnią ochronę. Ministerstwo Rolnictwa w piśmie z 6 lutego 2026 roku i GLW w piśmie z 20 marca 2026 roku odpowiedzieli jednoznacznie: interwał 12 miesięcy zostaje, właśnie z powodu ognisk.
Sam po tym komunikacie zajrzałem do książeczki swojego psa i sprawdziłem datę. To minuta roboty, a przy kontakcie z kuną czy lisem aktualne szczepienie zmienia całą rozmowę z weterynarzem.
Gdzie w 2026 roku wykryto ogniska
Komunikat GLW z 29 października wymienia między innymi Janów Podlaski w powiecie bialskim oraz Telatyn i Lubyczę Królewską w powiecie tomaszowskim. Tej jesieni dołączyło Podkarpacie, którego wcześniej w tegorocznych komunikatach nie było:
- 14 września – kuna w Solinie, powiat leski,
- 14 października – kuna w Przemyślu, powiat grodzki,
- 23 października – lis w Chotyńcu, powiat jarosławski.
Jeśli mieszkasz w powiecie bialskim, tomaszowskim, łosickim, leskim, przemyskim albo jarosławskim, sprawdź aktualne zarządzenie. Mogą w nim być nakaz szczepienia kotów wychodzących, obowiązek zgłaszania podejrzeń i zakaz wyprowadzania psów bez smyczy w wyznaczonych strefach. Najszybciej znajdziesz je w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu wojewódzkiego lub powiatowego, wpisując „wścieklizna” i nazwę powiatu.
