Grabisz w listopadzie liście i masz pod płotem gotową kupkę? Zostaw ją luźną, nie ubijaj nogami, nie przykrywaj folią ani siatką i nie sypij jej w dołku, gdzie po odwilży stoi woda. Zanim wbijesz w nią widły albo wejdziesz z podkaszarką, zajrzyj do środka, bo nocą mógł się tam wprowadzić jeż.
Gdzie usypać stos, żeby nie stała w nim woda?
Zanim zrzucisz liście z taczki, obejrzyj ogród po ostatnim deszczu. Zagłębienie, w którym zbiera się kałuża, miejsce pod rurą spustową z rynny i pas przy podjeździe odpadają. Najlepiej sprawdza się osłonięty róg przy żywopłocie, do którego jeż dojdzie bez przeszkód i gdzie nikt się nie kręci.
Pomyśl też o zimowych planach. Jeśli w styczniu chcesz w tym kącie złożyć drewno albo postawić rusztowanie, wybierz inne miejsce już teraz. Stos ma przetrwać do wiosny bez przekładania. I nie przynoś jeża z innego miejsca, żeby zasiedlić kryjówkę. Zwierzę samo ją znajdzie albo nie.
Czego nie robić z liśćmi
- Nie ubijaj. Suche liście mają leżeć luźno, jeż sam je rozgarnie i ułoży sobie gniazdo. Mokra, zbita masa wciśnięta w ciasną dziurę to zły pomysł.
- Nie owijaj folią, siatką ani sznurkiem. Siatka na ptaki i sznurek to pułapki, w które zwierzę może się zaplątać.
- Nie mieszaj ze śmieciami. Szkło, drut i opakowania nie mają czego szukać w stosie.
- Dołóż kilka mocniejszych gałęzi. Stabilne gałęzie dają osłonę i trzymają liście na miejscu.
Jeśli zamiast stosu kupujesz gotowy domek dla jeża, ustaw go zgodnie z instrukcją. Musi mieć wentylację i chronić przed wodą, ale nie może być szczelny jak pojemnik na kanapki.
Porządki, gdy stos już stoi
Najwięcej szkód robi się niechcący. Przed koszeniem podkaszarką zaglądam w każdy zakamarek przy ziemi, a widłami nie dźgam liści, których wcześniej nie obejrzałem. Kupka odłożona wieczorem do wywiezienia rano może mieć już lokatora, dlatego nie przesuwam jej ciężkim sprzętem i nie palę w tym miejscu gałęzi.
Pilnuj też trasy do kryjówki. Zabezpiecz otwarte wykopy, głębokie wiadra i studzienki, a przy oczku wodnym zostaw łagodny brzeg albo stabilną rampę. Po wichurze obejdź stos dookoła i zabierz luźny sznurek czy przewrócone wiadro, ale do środka nie zaglądaj. Nie trzymaj obok chemii ani pułapek.
Jak odciągnąć od stosu psa?
Jeż potrzebuje spokoju od ludzi i psów, a pies, który raz wywęszy coś w liściach, będzie tam wracał. U siebie zrobiłem najprostszą rzecz: kryjówkę usypałem w rogu, przez który nie biegnie ulubiona trasa psa wzdłuż płotu.
- Po zmroku wypuszczaj psa do ogrodu na smyczy albo wyjdź z nim i patrz, dokąd idzie.
- Ćwicz komendę „zostaw”. Gdy pies odwraca się od stosu, nagródź go smakołykiem albo zabawą w innej części ogrodu.
- Nie pozwalaj mu kopać w liściach, nawet dla zabawy. Przerwij spokojnie i przywołaj go do siebie.
- Nie odgradzaj kryjówki pełnym płotkiem, bo jeż też musi do niej dojść.
Kiedy jeż potrzebuje pomocy i dlaczego nie mleko?
Nie rozkopuj stosu tylko po to, żeby sprawdzić, czy ktoś w nim śpi. Jeż widziany zimą nie zawsze jest w kłopocie, bo czasem po prostu zmienia kryjówkę. Inaczej jest, gdy zwierzę się zatacza, jest wyraźnie osłabione, ranne albo długo leży na odkrytym terenie w złej pogodzie.
Wtedy dzwoń do weterynarza albo ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Powiedz, jak jeż się zachowuje, o jakiej porze go znalazłeś, jaka jest pogoda i czy widać rany. Nie oceniaj go wyłącznie po jednej granicznej wadze wyczytanej w internecie i nie próbuj przezimować go w garażu na własną rękę.
Mleka i chleba nie podawaj wcale. To przyzwyczajenie z dawnych bajek, a nie jedzenie dla dzikiego zwierzęcia. Wystarczy płytka miska z czystą wodą postawiona obok, nie wsunięta pod gałęzie. Resztki jedzenia nie powinny zalegać przy gnieździe, bo ściągają gryzonie.
