Pies leży osowiały, dotykasz jego nosa i czujesz, że jest ciepły, więc od razu myślisz o gorączce? Nos niczego tu nie rozstrzyga. Rozstrzyga termometr: u zdrowego psa temperatura mierzona w odbycie wynosi 37,5–39,2°C, a gdy wynik dochodzi do około 40°C, trzeba szybko dzwonić do weterynarza.
Ciepły nos to żaden termometr
Mit o nosie trzyma się mocno, bo jest wygodny: wystarczy dotknąć i niby wszystko wiadomo. Tyle że nos zmienia się zależnie od tego, czy pies spał, leżał przy kaloryferze, czy właśnie pił wodę. Ciepły nos nie oznacza gorączki, a chłodny nie daje gwarancji, że pies jest zdrowy.
To samo dotyczy uszu i czoła. Termometry przykładane do skóry albo bezdotykowe dają najwyżej orientacyjny wynik i potrafią się mylić. Wiarygodną liczbę pokaże cyfrowy termometr użyty doodbytniczo, najlepiej osobny, przeznaczony tylko dla psa.
Trzy progi, które warto przypiąć na lodówce
Zapisałem sobie te liczby na kartce i przyczepiłem magnesem obok numeru do lecznicy. W nerwach nikt nie pamięta zakresów, a z kartką przed oczami decyzję podejmuje się od razu.
- 37,5–39,2°C to norma przy pomiarze doodbytniczym. Większość zdrowych psów ma wynik bliżej 38–39°C.
- Powyżej 39,2°C, ale poniżej 40°C to wynik podwyższony. Daj psu odpocząć, zmierz ponownie i obserwuj, jak się zachowuje.
- Około 40°C i więcej oznacza szybki telefon do weterynarza, bez czekania do jutra. Powyżej 41°C, przy duszności, zapaści, drgawkach albo po przegrzaniu w upale czy w samochodzie traktuj sytuację jako nagłą.
Wynik poniżej 37,5°C też nie jest powodem do spokoju. Może oznaczać wychłodzenie albo błąd pomiaru, a jeśli się utrzymuje, potrzebna jest konsultacja.
Liczbę zawsze czytam razem z zachowaniem psa. Pies z 39,5°C, który pije, reaguje normalnie i właśnie wrócił z intensywnego spaceru, to inna sytuacja niż pies z tym samym wynikiem, który leży, wymiotuje i nie chce wstać. Szybciej reaguj też u szczeniąt, seniorów, psów chorych przewlekle i tych tuż po zabiegu.
Dlaczego po spacerze trzeba odczekać?
Wysiłek, stres i upał potrafią na chwilę podbić temperaturę, choć gorączki nie ma. Najłatwiej o fałszywy alarm zaraz po zabawie, długiej jeździe samochodem albo wizycie w gabinecie. Dlatego 39,3°C zmierzone tuż po aportowaniu nie jest jeszcze dowodem choroby.
Zasada jest prosta: odczekaj 15–30 minut, aż pies się uspokoi, i zmierz jeszcze raz w cichym miejscu. Liczy się dopiero ten drugi wynik. Zapisz godzinę, odczyt i okoliczności pomiaru, bo taka notatka przyda się lekarzowi.
Jak zmierzyć temperaturę bez szarpaniny
- Poproś drugą osobę, żeby spokojnie przytrzymała psa, najlepiej leżącego na boku.
- Posmaruj końcówkę termometru odrobiną żelu na bazie wody.
- Unieś ogon i wsuń tylko metalową końcówkę, bez siły i bez wkładania głęboko.
- Poczekaj na sygnał termometru i od razu zapisz wynik.
Jeśli pies gwałtownie się broni, boli go okolica odbytu, ma krwawą biegunkę albo niedawno przeszedł zabieg, odpuść pomiar w domu. Zrobi go personel lecznicy, a ty nie ryzykujesz urazu.
Czego nie podawać psu z gorączką
Tu nie ma miejsca na domową apteczkę. Psu nie podaje się na własną rękę ludzkich leków przeciwgorączkowych, a na czarnej liście są przede wszystkim te środki.
- Paracetamol
- Ibuprofen
- Aspiryna
- Każdy inny lek przeciwgorączkowy z ludzkiej apteczki
Takie leki mogą wywołać zatrucie oraz uszkodzić wątrobę lub nerki. Do tego zbijają objawy, których weterynarz potrzebuje, żeby ustalić, co dolega psu.
Jeśli podejrzewasz przegrzanie, przenieś psa w chłodne, przewiewne miejsce i polewaj go letnią lub chłodną wodą, a równocześnie dzwoń do lecznicy. Nie wkładaj go do lodowatej wody, nie owijaj szczelnie mokrym kocem i nie zmuszaj do picia.
