Pies leży nosem przy szybie kominka, chrapie i ani drgnie, więc myślisz, że wszystko gra. Tymczasem gęsta sierść tłumi uczucie gorąca. Pies się nie odsuwa, choć skóra na brzuchu i w pachwinach właśnie się przypieka. Pełny zasięg takiego oparzenia potrafi wyjść dopiero po 48–72 godzinach.
Dlaczego pies nie odsuwa się od ognia?
Sierść działa jak koc izolacyjny. Opóźnia moment, w którym pies czuje promieniowanie cieplne, więc zostaje w miejscu, które już szkodzi jego skórze. To nie brawura, tylko sygnał ostrzegawczy, który dociera za późno.
Najgorzej mają miejsca z cienką skórą: brzuch, wewnętrzne strony ud i pachwiny. Właśnie tam futro daje złudne poczucie ochrony, a pies śpiący na boku wystawia je prosto w stronę paleniska. Wystarczy chwila oparcia o rozgrzany żeliwny ekran albo ceramiczny grzejnik, czasem jedna iskra. O takiej ranie dowiesz się po kilku godzinach, a czasem dopiero następnego dnia.
Najbliżej ognia pchają się zwykle psy w podeszłym wieku, psy po chorobie lub zabiegu oraz te o małej masie mięśniowej. Jeśli twój pies należy do tej grupy, pilnuj go podwójnie.
Gdzie szukać śladów po wieczorze przy kominku
Sam po każdym dłuższym paleniu przeciągam dłonią pod włos po brzuchu i pachwinach psa i zaglądam pod sierść. Warto przy tym nie tylko patrzeć, ale i wąchać, bo część objawów najpierw czuć, a dopiero potem widać.
- Przypalone lub sklejone końcówki sierści z charakterystycznym zapachem spalenizny.
- Zaczerwienienie albo przebarwienie skóry, także żółtawe lub czarne.
- Pęcherze lub obrzęk w jednym miejscu.
- Ból przy dotyku, uporczywe lizanie albo podgryzanie tego fragmentu ciała.
- Apatia i niechęć do ruchu.
Najważniejsze jest to, że ślad, który dziś wygląda na drobny, po dobie może okazać się poważnym urazem. Pełny obraz oparzenia bywa widoczny dopiero po 48–72 godzinach, a nawet mała rana może sięgać głęboko, aż do III stopnia. Dlatego nie oceniaj tego na oko. Dzwoń do weterynarza przy każdym oparzeniu.
Co zrobić od razu, gdy coś zauważysz
- Spokojnie odprowadź psa od kominka. Gwałtowny ruch może go wystraszyć i sprawić, że cofnie się w stronę ognia.
- Polewaj to miejsce chłodną, bieżącą wodą przez co najmniej 5–10 minut. Woda ma odprowadzić ciepło z głębszych warstw skóry, więc nie skracaj tego kroku.
- Nie używaj lodu ani lodowatej wody, bo grozi to dodatkowym urazem naczyń i wstrząsem termicznym.
- Niczego nie smaruj. Masło, pasta do zębów i kremy tworzą warstwę izolującą i sprzyjają zakażeniu.
- Przykryj ranę czystym, nieprzywierającym opatrunkiem albo wilgotną ściereczką i nie pozwól psu jej lizać. Jeśli masz kołnierz ochronny, załóż go.
- Jedź do weterynarza od razu, nie następnego dnia.
Szczególnie pilne są oparzenia pyska i łap, rany wyglądające na głębokie oraz sytuacje, gdy pies jest obolały i apatyczny. Przy rozległym oparzeniu, powyżej 15% powierzchni ciała, nie zanurzaj psa w zimnej wodzie, bo to grozi wstrząsem.
Legowisko i barierka ustawione z głową
Metalowa barierka przed kominkiem to podstawa, nawet jeśli palenisko ma szklane drzwiczki. Szyba nagrzewa się do wysokiej temperatury, a pies śpiący tuż przy niej potrafi oprzeć się o nią bokiem i nawet tego nie zauważyć.
Legowisko ustaw tak, żeby pies był w zasięgu ciepła, ale poza bezpośrednim promieniowaniem. Odsuń je co najmniej na tyle, żeby łapa wyciągnięta przez sen nie sięgnęła żarzących się polan.
Przy otwartym ogniu nie zostawiaj psa bez nadzoru. Iskra potrafi wylecieć poza ruszt choćby przy dorzucaniu drewna. Nie zamykaj też drzwi salonu, żeby pies mógł sam przejść do chłodniejszego pokoju, kiedy zrobi mu się za gorąco.
